Edukacja Wisienki

W miniony weekend ponownie odwiedziłem Wisienkę. Tym razem daruję sobie opis naszych zabaw. Skoncentruję się bardziej na jej najnowszym pomyśle – otóż postanowiła iść na studia. Radośnie poinformowała mnie, żę złożyła podanie na 3 kierunki, jednym z nich jest dziennikarstwo, drugim pedagogika resocjalizacyjna a trzecim romanistyka. Zaczęła się nawet chwalić swoimi osiągnięciami oświatowymi i pokazała mi swoje świadectwo maturalne. Okazało się całkiem przywoite ze średnią w okolicach czwórki. Potem jak twierdzi próbowała studiować różne kierunki, skończyła nawet policealne studium technika pocztowego, jednak podobno nie zdała jakiegoś egzaminu końcowego. Probowała też fryzjerstwa ale chyba nie radziła sobie zbyt dobrze z nożyczkami.

Trudno mi oszacować jakie ma szanse na ukończenie studiów, na pewno nie widzę jej na dziennikarstwie. Chodzi mi nawet po głowie szalony i perwersyjny pomysł aby mogła się wykazać i uraczyć czytelników bloga swoją wersją opowieści dotyczącą naszych relacji – jednak najzwyczajniej w świecie mam  pewne opory moralne i nie chcę prowokować zbyt skomplikowanych sytuacji bo może zrobić scenę z płaczem. Oczywiście trudno stwierdzić czy rzeczywiście tak to odczuwa czy jest to tylko jakiś chory sposób radzenia sobie ze stresem, który wykształcił się na skutek trudnego dzieciństwa. Od jakiegoś czasu zaczęła mi opowiadać o tym więcej i nie było ono do pozazdroszczenia.

Wisienka od dawna wie, że jestem fizykiem ale w to że pracowałem kiedyś na uczelni to już nie wierzy. Kiedy przypadkowo palnąłem, że mam doktorat to zrobiła wielkie oczy i stwierdziła, że pewnie ją wkręcam. Szybko zatem się z tego wycofałem i obróciłem w żart. Jak widzicie robię duże postępy w kontaktach z kobietami i wiem już jak korygować głupie błędy.

1 myśl na temat “Edukacja Wisienki

  1. Uwaga, można ponownie komentować wpisy, funkcjonalność była ostatnio niedostępna ze względu na gigantyczną ilość spamu

Możliwość komentowania jest wyłączona.