Pożegnanie

Zrobiłem to – zerwałem z Wisienką, przynajmniej tak to wygląda  na obecną chwilę. Przyznam, że Wisienka ułatwiła mi zadanie bo z typowym dla siebie uporem zaczęła naciskać w pewnej dość błahej sprawie. Potem wydarzenia potoczyły się błyskawicznie bo będąc podenerwowanym było mi łatwiej się zdecydować na zwrócenie jej uwagi na sprawę, które była złamaniem warunków … Czytaj dalej