Pożegnanie

Zrobiłem to – zerwałem z Wisienką, przynajmniej tak to wygląda  na obecną chwilę. Przyznam, że Wisienka ułatwiła mi zadanie bo z typowym dla siebie uporem zaczęła naciskać w pewnej dość błahej sprawie. Potem wydarzenia potoczyły się błyskawicznie bo będąc podenerwowanym było mi łatwiej się zdecydować na zwrócenie jej uwagi na sprawę, które była złamaniem warunków umowy i stanowiła dla mnie zagrożenie. Brałem pod uwagę taki finał lecz nie sądziłem, że pójdzie tak łatwo, Wisienka nawet nie raczyła skomentować zarzutów i zerwała ze mną kontakt.

Wątpię czy będzie ciąg dalszy tej historii. W zrywaniu znajomości z kobietami jestem istnym mistrzem świata. Nie budzę w nich poważniejszych uczuć – nawet negatywnych, jestem dla nich całkowicie przeźroczysty. Wszystko wskazuje, że Wisienka traktowała to jako czysty układ handlowy. W takim wypadku czuje pewnie do mnie tylko taką złość jak zwolniony pracownik do pracodawcy. Nie są to zbyt silne uczucia bo jednak rzadkością są  zemsty na swoich szefach. Wygląda zatem, że koniec tej opowieści będzie wyjątkowo trywialny i mało emocjonujący. Jednak gwoli ścisłości nie uprzedzajmy faktów, powstrzymam się na razie z ostatecznym podsumowaniem przez kilka tygodni i oczywiście poinformuję czytelników gdyby wydarzyło się coś istotnego, w co jednak wątpię.

Zapłacę za to kilkutygodniową depresją bo to jednak porażka. Jednak nie było sensu kontynuować tej znajomości bo nic istotnego już by się w niej nie wydarzyło. Miałem już dość udawania, że nie dostrzegam pewnych rzeczy. Niepotrzebnie tylko angażowała mój czas, uwagę i pieniądze. O wiele sensowniej jest dać szanse jakiejś innej młodej i atrakcyjnej panience. Nawet jeżeli koniec będzie taki sam to jednak przez chwilę będzie to coś nowego i świeżego.  Niestety wymagać to będzie wielu miesięcy intensywnych zabiegów i nieuchronnych niepowodzeń po drodze na które w tej chwili nie mam ochoty. Blog też niewiele tu pomoże bo jego oglądalność jest zbyt niska – chyba, że wymyślę jakąś  wyjątkowo skuteczną kampanię promocyjną, Muszę dokładnie przemyśleć jaką taktykę zastosować aby rozwiązać problem w skończonym czasie i z użyciem dostępnych dla mnie środków. Istnieje też możliwość, że zupełnie zrezygnuję z wszelkich kontaktów z kobietami.