Pokaz w szatni

Miły był dzionek. Pomimo zimy i mrozu wybrałam się na basen popływać. Po około godzinie pływania wyskoczyłam z wody i poszłam do szatni. Tradycyjnie miałam wziaść prysznic. Otworzyłam drzwiczki szafki kodem z opaski i wyjęłam żel pod prysznic.  Zazwyczaj spod prysznica idę (naturalnie cała goła ) mokra, dopiero wtedy wyjmuję z szafki ręcznik i się wycieram. Zadowolona wrócilam spod prysznica z żelem w ręku … i tu konsternacja bo szafka jest zamknięta a ja jak blondynka wcześniej włożyłam opaskę do szafki i zatrzasnęłam drzwiczki. Tak stoję przy tej szafce goła, zakrywam sobie butelką żelu dolną część mojego ciała a w szatni jak to w szatni .. co chwile ktoś przychodzi albo wychodzi i patrzy sie na mnie zaskoczony. Oczy tak chodzą widzom z dołu do góry na moj duży biust i spowrotem na wzgórek łonowy. Nie wiem co zakrywać i co robić. Mija już może kilkanaście minut a ja dalej stoję i robię pokaz jak na plaży nudystow. Z szatni do obslugi baseniu wyjść goła nie mogę. Czuję, ze atmosfera rośnie a ja jestem bezradna. Dopiero kolejna przechodząca osoba, sympatyczna pani zainteresowała sie jak mi pomóc … pobiegła do kasjerek i te odblokowały mi drzwiczki. Jaki z tego morał? Trzeba zawsze mieć włączone myślenie albo awaryjnie nosić ze sobą drugie majtki

1 thought on “Pokaz w szatni

  1. Hej wszystkim, Laska ma mocne teksty. Film moznaby nakrecic. Tylko kto ta nazwe bloga wymyslil?

Możliwość komentowania jest wyłączona.