Trójkącik

Nareszcie upłynął termin mojego wypowiedzenia w pracy, wkrótce czekają na mnie nowe wyzwania.  Postanowiłem uczcić tak wyjątkowe wydarzenie równie wyjątkową przygodą. Wisienka od kilku miesięcy starała się zachęcić swoje koleżanki do wspólnej zabawy jednak bezskutecznie. Jej wpisy na blogu miały również podobny cel. Ja też spędziłem mnóstwo  czasu na różnych portalach. Od początku było dość jasne,  że na klasyczny wariant trójkąta raczej  nie będzie chętnych, skupiłem się zatem na parach, które szukają innych par aby wprowadzić do  swoich  związków powiew świeżości. Przynętą miała być oczywiście Wisienka.  Liczyłem na to, że  przynajmniej niektóre pary przymkną oko na moją niewielką atrakcyjność gdy będą miały jednocześnie okazję pobaraszkować z Wisienką.

Okazało się to jednak trudniejsze niż myślałem. Co prawda doszło kilkakrotnie do nawiązania kontaktu ale ciężko było doprowadzić do spotkania. Raz trafiłem nawet na parę, która okazała się rodzeństwem co też trochę ostudziło mój zapał i uświadomiło mi niebezpieczeństwa wpakowania  się w jakąś aferę. Jak wiecie nie jestem szaleńcem i  uznałem, że pół roku roku starań to trochę dużo i kolejne miesiące nie doprowadzą w ten sposób do sukcesu. Zatem postanowiłem rozwiązać sprawę tak jak zwykle i w ogóle nie angażować w to Wisienki. Gdy wchodzą w grę pieniądze  to w magiczny sposób to co niewykonalne staje się nagle możliwe. Tak więc byłem prawie pewien, że dwie panienki zjawią się w hotelu. Nie pomyliłem się, punktualnie pojawiła się Maja i jej koleżanka Lena.

Dla odmiany wybrałem sobie panienki z trochę innym typem urody niż Wisienka. Maja ma na oko 25 lat, długie czarne włosy, niebieskie oczy, nieco mniejsze piersi niż Wisienka ale jest wyższa o jakieś 10 cm i ma bardzo ładne długie nogi – w pończochach i szpilkach wyglądają bardzo apetycznie. Lena jest trochę starsza, mojego wzrostu,  z kasztanowymi włosami i nieco puszysta. Oczywiście nie wypadało w takiej sytuacji wdawać się w zbędne rozmowy jednak po sposobie wysławiania się  przypuszczam, że Maja jest studentką lub absolwentką jakiegoś kierunku humanistycznego. Wszystko było już ustalone wcześniej więc panie zaczęły od wzajemnych pieszczot przy okazji pozbywając się swojej garderoby. Potem ja dołączyłem do nich.

Nie będę wchodził w szczegóły tego co robiliśmy bo opowiadania erotyczne słabo mi wychodzą. Jednak było to coś zupełnie nowego i świeżego. Po 2 latach przyzwyczaiłem się już do stymulacji jakiej dostarcza mi ciało Wisienki, teraz było to coś innego choćby dlatego, że Maja jest wyższa i pozycje do których przywykłem wymagały modyfikacji. Dodatkowo było to w podwójnej dawce. Obie panienki bardzo się starały i wiedziały jak współpracować ze sobą aby dostarczyć mi miłych doznań.

Na zakończenie poinformowałem je, że zostaną bohaterkami mojego bloga. Nie wyraziły sprzeciwu oczywiście pod warunkiem zachowania pewnej dyskrecji w opisie. Mai pomysł bloga się szczególnie spodobał. Widać było, że niektóre odcinki mocno ją rozbawiły. Obiecała, że gdyby Wisienka odeszła to będzie do mojej dyspozycji, puściła przy tym zalotnie oczko.

Blog powoli staje się sławny, mam informacje, że czytają go również zawodowcy. Miałem okazję porozmawiać z pisarką, która teksty Wisienki uznała za moją twórczość, gratulując mi jednocześnie talentu w naśladowaniu kobiecego stylu. Nie chciało mi się jej przekonywać, że się grubo myli.

1 myśl na temat “Trójkącik

  1. Fajnie opisałeś nasze spotkanie. Byłeś naprawdę jak tygrys 😉 Jeżeli poczujesz się samotny to zadzwoń do mnie, buziaczki 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.